Wiek: 21 Dołączył: 12 Lis 2004 Posty: 235 Skąd: Kraków
Wysłany: 2004-12-02, 20:37
Co do polskich szeregowców, to się zgodzę; ale myślę, że na pewno w A-W było wiele miejsc, w których żołnierze nie byli traktowani najlepiej.... Nawet w ,,Szwejku" mamy przykłady obchodzenia się przełożonych z wojskiem - nawet Latrinengeneral nie był w 100% super. A poza tym, zwróćmy uwagę nawet na zachowywanie się dowództwa na Adolfa Bieglera. ,,Istotnie, dzisiaj jest środa..."Nie okłamujmy wię, nie było kolorowo wśród żołnierzy, ale i tak tamte czasy były piękne, romantyczne i przez każdego chyba z tego forum lubiane.....
_________________ 1 zł = 100 gr = 10 gr x 10 gr = 1/10 zł x 1/10 zł = 1/100 zł = 1 gr
Gwarantuję Ci, że w wojsku rosyjskim lub niemieckim z żołnierzami, zwłaszcza pochodzenia polskiego, obchodzono się gorzej. A Szwejka chyba nie bierzesz za poważne źródło prawdy historycznej .
P.S. Ludzie, a gdzie orkiestra, fanfary, listy gratulacyjne i laurki TO MÓJ SETNY POST
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Co do żołnierzy - zgadzam się. Ale chyba tylko u Ruskich żołnierze paradowali częściowo bez butów lub bez amunicji. I chyba słyszałeś o brance?
I dzięki za gratulacje. Ale jakoś nie doszedł do mnie kurier z okolicznościowym prezentem .
To też wiem. Zresztą ich dowódcy byli tacy głupi, że gdy skończyła się im amunicja (a zawsze następowało to szybko ), nacierali na bagnety na gniazda karabinów maszynowych. W końcu na Krymie w 1856 ta taktyka dała rezultaty...
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Wiek: 21 Dołączył: 12 Lis 2004 Posty: 235 Skąd: Kraków
Wysłany: 2004-12-03, 18:56
Oni szli na ilość - normalnie jak szarańcza - zabiłeś milion sztuk, a tu wylatywało kilkaset milionów i już nie było zbyt ciekawie... No, może z tymi ilościami przesadziłem, ale wiadomo chyba i tak, o co mi chodzi... .
_________________ 1 zł = 100 gr = 10 gr x 10 gr = 1/10 zł x 1/10 zł = 1/100 zł = 1 gr
O co Ci chodzi, Durocu? Nie męcz się i nie wytrzeszczaj tak gał . Pewnie, że wtedy nie było jeszcze karabinów maszynowych, ale Ruscy myśleli, że nic się nie zmieniło od tego czasu.
I znowu proponuję przeniesienie rozmowy w tej sprawie do tematu "Rosjanie - dzicz czy inna cywilizacja?"
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Ależ oczywiście!!! Toż to antymonarchistyczna i antycesarska książka! Skandal tak pokazać Najjaśniejszą CK Monarchię i jej bohaterskich żołnierzy!
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Nie wiem czy zwróciliście uwagę, że w filmie błędnie jest pokazany stosunek Węgrów do CK Monarchii. W ostatniej scenie, gdy dociera wiadomość o końcu wojny, zaczyna się feta i triumfalny bieg „gnębionych narodów” połączony z zrzucaniem karabinów. Problem w tym że w scenie tej pojawia się … flaga węgierska.
Nie było powodów by Węgrzy cieszyli się z własnej przegranej, a tym bardziej nie było powodów by reszta narodów tak wielbiła węgierski symbol narodowy, który był w sporej mierze symbolem ucisku.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach