Wiek: 46 Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 254 Skąd: małopolska
Wysłany: 2008-01-25, 18:29
Ktoś z naszego podwórka ,ale odszedł równie obojętnie .Dokąd zmierza niepamięć w nas.Ogólne bezhołowie bez hołdowania zasadom ?Quo vadis homini?Kiepsko wypadamy w tym rankingu.Oni oddali nam najpiękniejsze lata swojego życia ,natomiast my nie potrafiliśmy tego daru docenić,dlatego nie dziwi mnie decyzja Luisa de Cazenave .Powiem bez zbędnego patosu-dziękuję,pamiętam.Pozdrawiam-uniżenie.
EDIT: Już wiem. Moim zdaniem to wszystko jest po prostu przerażające. Bez żadnej fanfary.. Nic.. Ostatni niemiecki żołnierz zmarł i nikt o tym nie wspomniał.. Polski to samo.. Ciekawe, jak zachowają się Austria i Francja jak odejdą ostatni ich żołnierze. Jedynym państwem, które zachowa się godnie będzie zapewne GB i może USA.
Apropo zmarlego niedawno Stanisława Wycecha - byl to moj daleki krewny. Dożyl sęziwego wieku, i praktycznie do konca by czlowiekiem sprawnym umyslowo, do nidawna bral udzial we wszytkich uroczystościach patriotycznych (11.11 , 11.0, moze niektorzy z Was go kojarza - starswzy pan z laska, zawsze byl na trybunie honorwej, blisko osoby prezydenta.
Mieszkal na warszawskiej Woli (okolice gieldy staroci na Kole).
Był synem Podlasia ,urodzil sie w nieiwelkiej miejscowosci Sadoleś nad Bugiem (nota bene zamieszkalej w duzej mierze przez rodzine Wycechow). Razem z moim pradziadkiem Aleksandrem Wycechem uczestniczyli w tworzeniu i dzialaniach POW na tym terenie, obaj zgłosili sie ochotniczo do walki z bolszewikami.
Dodam, że w przygotowaniu jest podbno monografia na tematr Stanisława Wycecha (informacje posiadam od rodziny na Podlasiu gdzie zgłosili sie jacys badacze)....
coż.mija prawie 100 lat od czasu rozpoczęcia wilekiej wojny, czasu w ktorym patriotyzm, przekonania i postawy zostaly poddane probie.
Odchodzą ostani, najmłodsi żołnierze tamtych lat. Nam pozostaje pamiętać o Nich.
Pozostaje refleksja - jaki jest nasz patriotyzm? w dobie internetu,coca-coli i parad "równosci"?. I czy jestesmy godnymi następcami...
Dołączył: 19 Wrz 2006 Posty: 197 Skąd: Polska Centralna
Wysłany: 2008-02-08, 15:46
Tak, tak pamiętam p. Wycecha z każdej kolejnej rocznicy Bitwy Warszawskiej oraz jego wypowiedzi dla mediów. Naprawdę trzeba przyznać, że zawsze wypowiadał się trzeźwo i na temat.
A dożył chyba 105 lat.
Niech spoczywa w pokoju
A co do rodziny Wycechów, to czy p. Stanisław nie był przypadkiem bratem rodzonym Czesława Wycecha
Odpowiadając na pytanie mojego poprzednika to Czesław Wycech był chyba jego synem. Ja tez nosze to nazwisko. Wiem że mój dziadek Zygmunt Wycech był bratem Czesława Wycecha. Z tego co sam zdążyłem sie zorientować potomkowie Stanisława Wycecha rozproszyli się po całej Polsce.
Odpowiadając na pytanie mojego poprzednika to Czesław Wycech był chyba jego synem. Ja tez nosze to nazwisko. Wiem że mój dziadek Zygmunt Wycech był bratem Czesława Wycecha. Z tego co sam zdążyłem sie zorientować potomkowie Stanisława Wycecha rozproszyli się po całej Polsce.
Czesław Wycech nie mógł być synem Stanisława Wycecha bo był od niego starszy(Stanisław ur. w 1902, Czesław w 1899). Chyba że masz na mysli innego Czesława Wycecha, nie tego co był Marszałkiem Sejmu PRL i ministrem oświaty.
Z tego co wiem Czesław był stryjecznym bratem Stanisława.
Dołączył: 19 Wrz 2006 Posty: 197 Skąd: Polska Centralna
Wysłany: 2008-07-23, 09:01
Prochazka napisał/a:
Czesław Wycech nie mógł być synem Stanisława Wycecha bo był od niego starszy(Stanisław ur. w 1902, Czesław w 1899). Chyba że masz na mysli innego Czesława Wycecha, nie tego co był Marszałkiem Sejmu PRL i ministrem oświaty.
Z tego co wiem Czesław był stryjecznym bratem Stanisława.
Mi chodziło właśnie o Czesława, Marszałka Sejmu i ministra oświaty. Innego nie znam.
Dzięki Prochazko za informację.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach