Wiek: 44 Dołączył: 14 Wrz 2008 Posty: 54 Skąd: między Wisłą i Rudawą
Wysłany: 2008-09-15, 11:04Joseph Roth
Dzień dobry wszystkim!
Jestem tutaj nowy, nie wiem czy przypadkiem nie dubluję jakiegoś wczesniejszego wątku ale chciałbym zwrócić nieśmiało uwagę, że wydaje mi się, że obecność Jarosława Haszka i jego wizji literackiej(co potwierdziło dobitnie nasze sanockie spotkanie) wydaje mi się nadmierna. Haszka generalnie lubię za celne obserwacje relacji władza-poddany, lecz jego opinia o monarchii jest całkowicie negatywna. Osobiście czuję spory dyskomfort z powodu automatyzmu skojarzeń Austro-Węgry-Szwejk-Franz Josef -idiotyzm-skleroza-ucisk. No ale to jest wynik długoletniej "obróbki Szwejkiem".
Czemu więc nie Roth? - genialny, profetyczny wręcz talent literacki, dorobek pisarski o jakim Haszkowi się nie śniło, kopalnia wiedzy o Galicji, wnikliwe obserwacje, nie polegajace jedynie jak u Haszka na mnożeniu imprezowych gagów(życie na szczęście nie składa się wyłącznie z seksu i picia). Przy tym wszystkim postać niechciana w świecie nacjonalizmów - żydowski przechrzta, socjalista nawrócony na monarchiczny konserwatyzm, wielki przyjaciel Polaków, obywatel Europy. Pisarz niesłusznie zapomniany. Składam uroczyście deklarację że jeśli byłaby taka możliwość to wezmę czynny udział w każdym spotkaniu czy promocji Rotha, na miarę swoich skromnych mozliwości.
Pozdrawiam
Andrzej Zaręba
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Wiek: 44 Dołączył: 14 Wrz 2008 Posty: 54 Skąd: między Wisłą i Rudawą
Wysłany: 2008-09-15, 18:32
CK Tiger napisał/a:
Popieram, popieram!
Ha!
Jeżeli tak to czy mogę uważać że utworzyliśmy dwuosobową(mam nadzieję że na razie-będzie się szybko powiększać) jawną kancelarię pod patronatem Josepha Rotha?
Póki co trzeba by tu stworzyć bazę danych na jego temat.
Pozdrawiam Pana Tygrysa
Wiek: 46 Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 255 Skąd: małopolska
Wysłany: 2008-09-15, 20:11
Na nowojorskim wieczorze, w piątą rocznicę śmierci, Józef Wittlin wspomniał Go temi oto słowy-"Roth przewidział (wojenne) wydarzenia na długo zanim się dokonały. (..) Istnieją prorocy typu Jeremiasza. Siadają na gruzach zburzonych świątyń i opłakują te gruzy. Roth należał raczej do gatunku Jezajaszów, którzy z daleka widzą nadciągającą apokalipsę i ostrzegają przed nią. Takich proroków zabiera Bóg ze świata w wigilię katastrofy”.-Zaiste miał dar wieszczenia,a wszystko można odnaleź w Jego książkach.Pozdrawiam.
Wiek: 44 Dołączył: 14 Wrz 2008 Posty: 54 Skąd: między Wisłą i Rudawą
Wysłany: 2008-09-15, 21:48pierwsza jaskółka
Ponieważ wywołałem temat, więc też zacznę pierwszy - na początek wirtualna wizyta w Brodach. Bardzo interesująca strona, choć po angielsku. Na razie niech będzie tak jak jest, szczególnie że tłumaczenie informacji bez pytania autora wydaje sie być daleko posuniętą poufałością...
http://www.shtetlinks.jewishgen.org/brody/brody.htm
O Józefie Rothu jest wielokrotnie mowa w dziale Książki przy okazji omawiania jego dzieł. Nie chwaląc się ja zainicjowałem parę tematów. Jest także mowa o nim w dziale Filmy(omawiany film "Marsz Radetzky'ego").
panzebra napisał/a:
Czemu więc nie Roth? - genialny, profetyczny wręcz talent literacki, dorobek pisarski o jakim Haszkowi się nie śniło, kopalnia wiedzy o Galicji, wnikliwe obserwacje, nie polegajace jedynie jak u Haszka na mnożeniu imprezowych gagów(życie na szczęście nie składa się wyłącznie z seksu i picia).
To co napisałeś o Rothu to prawda - ja co prawda genialnym bym go nie nazwał, mała przesada. Jest tylko jedna rzecz jeśli idzie o niego, która niweczy te zalety. Jest nudny jak flaki z olejem. Pamiętam przed wielu laty, kiedy dopiero zaczynałem interesować się ck tematyką, słyszałem o nim jako o wielkim piewcy monarchii. Zabrałem się do czytanie "Marsza Radetzky'ego" oczekując wielkich rzeczy. A tu takie nudziarstwo. Okropne rozczarowanie. Inne jego książki nie lepsze albo niewiele lepsze. Jedyne w miarę możliwe to "Krypta kapucynów" i "Hotel Savoy".
Takie są moje odczucia jeśli idzie o pisarstwo Rotha, niestety.
A jeśli idzie o Rotha i Haszka to obaj mieli jedną cechę wspólną. Obaj byli nałogowymi alkoholikami. O Rothu nawet ktoś powiedział że "był największym pijakiem swojej epoki".
Wiek: 44 Dołączył: 14 Wrz 2008 Posty: 54 Skąd: między Wisłą i Rudawą
Wysłany: 2008-09-16, 08:24Re: Joseph Roth
[
To co napisałeś o Rothu to prawda - ja co prawda genialnym bym go nie nazwał, mała przesada. Jest tylko jedna rzecz jeśli idzie o niego, która niweczy te zalety. Jest nudny jak flaki z olejem. Pamiętam przed wielu laty, kiedy dopiero zaczynałem interesować się ck tematyką, słyszałem o nim jako o wielkim piewcy monarchii. Zabrałem się do czytanie "Marsza Radetzky'ego" oczekując wielkich rzeczy. A tu takie nudziarstwo. Okropne rozczarowanie. Inne jego książki nie lepsze albo niewiele lepsze. Jedyne w miarę możliwe to "Krypta kapucynów" i "Hotel Savoy".
Takie są moje odczucia jeśli idzie o pisarstwo Rotha, niestety.
Każdy na szczęście lubi co innego. Roth to oczywiście nie jest John Le Carre albo Henryk Sienkiewicz. Mówienie o "nudnym" pisarstwie przenosi nas w sferę subiektywnego odczucia które zaczyna w ten sposób pełnić funkcję rzeczowej analizy. Większość wielkich epickich powieści dziś uważa się za "nudziarstwo". To samo z powodzeniem można napisać o Józefie Mackiewiczu, o Wittlinie,Żeromskim albo Conradzie. Nuda straszliwa, prawda?
Zarzut, że filmy oparte na kanwie powieści Rotha są też nudne nie dotyczy chyba Rotha tylko pana reżysera i pana scenarzysty? Alkoholizm Rotha jest powszechnie znany, dodałbym do Pańskiej uwagi o podobieństwie z Haszkiem tylko, że to podobieństwo pozorne - Haszek zapił się na wesoło a Roth na smutno i z diametralnie odmiennych przyczyn niz Haszek i to jest zasadnicza różnica, której nie sposób zrozumieć jeśli się nigdy w życiu nie miało kaca...
Ja bezskutecznie poszukuję książek Rotha. Jedyną jaką zdołałem dostać, był "Marsz Radetzky'ego". Poza tym - same fragmenty tu i tam.
Jeśli chodzi o wartkość akcji - cóż, rzeczywiście średnia. Ale jako wielbicielowi Monarchii czytało mi się Rotha świetnie. Podochodziłem do niego nie jak do kryminału czy nawet Sienkiewicza; nie chodziło o emocje i wrażenia, ile raczej o smakowanie klimatu... Gdy się przyjmie taką postawę, powinno się wszystkim spodobać.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Wiek: 44 Dołączył: 14 Wrz 2008 Posty: 54 Skąd: między Wisłą i Rudawą
Wysłany: 2008-09-16, 19:31
CK Tiger napisał/a:
Ja bezskutecznie poszukuję książek Rotha. Jedyną jaką zdołałem dostać, był "Marsz Radetzky'ego". Poza tym - same fragmenty tu i tam.
Jeśli chodzi o wartkość akcji - cóż, rzeczywiście średnia. Ale jako wielbicielowi Monarchii czytało mi się Rotha świetnie. Podochodziłem do niego nie jak do kryminału czy nawet Sienkiewicza; nie chodziło o emocje i wrażenia, ile raczej o smakowanie klimatu... Gdy się przyjmie taką postawę, powinno się wszystkim spodobać.
Ależ właśnie o to chodzi!Roth jest do smakowania a nie do łamigłówek i mrożących krew w żyłach kulminacji. W dodatku jest przesycony poezją. Ja akurat lubię poezję, rozumiem że ktoś nie lubi, ale po prostu wystarczy nie czytać i wtedy człowiek się nie męczy(a przy okazji innych). Jest Pan z Krakowa?Trochę tytułów mam u siebie na półce.
Pozdrowienia
a
Ja bezskutecznie poszukuję książek Rotha. Jedyną jaką zdołałem dostać, był "Marsz Radetzky'ego". Poza tym - same fragmenty tu i tam.
To jakoś słabo szukałeś. W tej chwili na Allegro, oprócz Marszu..., jest Nosiwoda Mendel, Fałszywa waga, Zipper i jego ojciec, Hiob, Legenda o świętym pijaku; jest też biografia Rotha.
Mi chodziło o możliwość zakupu w księgarni - bo na Allegro rzeczywiście są.
Anegdota - dzisiaj w bibliotece w moim liceum pytam o książki Rotha. Bibliotekarka
- Niestety, akurat nie mam. Bo chodzi o Philipa Rotha, prawda?
- Nie, o Josepha.
- Yyyy, eee, nie, nie mamy.
To doskonale obrazuje popularność i stosunek.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2809 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-09-20, 15:11
Cóż, Roth... Klimat sprzed lat, wracam do jego jednej książki często - właśnie do "Marsza Radetzky'ego", otwieram byle gdzie i czytam... Panzebra dobrze to ujął- poetyka, poetyka... Nie doszukujmy się realiów, nie umiejscawiajmy koniecznie gdzieś jej akcji, ważny jest KLIMAT tej książki...
A CK Tiger ma rację - jedyny szerzej znany w naszym kraju Roth - to ten "pornograf"...
A CK Tiger ma rację - jedyny szerzej znany w naszym kraju Roth - to ten "pornograf"... Mr. Green
No właśnie. A przez pierwsze sekundy nie mogłem zaczaić, skąd u bibliotekarki ten dziwny uśmieszek na nazwisko Rotha.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Również chętnie dołączę do fanklubu Josepgha Rotha. Te owe "nudziarstwo" jest jak dla mnie jedną z największych zalet jego książek. Dzięki temu wspaniale można poczuć klimat opisywanego okresu. Ksiazki Rotha nigdy nie bede tak poczytne jak Grishama czy S. Kinga, gdyż w zupełnie innym celu zostały napisane.
Cieszę się, szanowni koledzy, że w dziełach Rotha znaleźliście poetykę i klimaty i że to się wam podoba.
Przynajmniej twierdzicie że to się wam podoba i mam nadzieję że to jest szczere, że nie wmawiacie w tego w siebie z poczucia obowiązku.
Pamiętacie "Ferdydurke"?
Tam niejaki profesor Bladaczka twierdzi że "poezja Słowackiego będąc poezją i będąc wielką nie może nas nie zachwycać a więc nas zachwyca".
Oby tutaj nie było podobnie - na zasadzie że "jestem wielbicielem ck monarchii, Józef Roth jest piewcą tejże monarchii, zatem proza Rotha nie może mnie nie zachwycać a więc mnie zachwyca".
W każdym razie ja jestem wielbicielem ck monarchii ale proza Rotha(z niewielkimi wyjatkami) mnie nie zachwyca. Wybaczcie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach