Wysłany: 2005-10-30, 01:04Austriacka Szkoła w Ekonomii
Poszukuje informacji na temat Austriackiej Szkoły w Ekonomii.
Jak na razie to wiem tyle ile w encyklopediach internetowych:
AUSTRIACKA SZKOŁA W EKONOMII , zw. też szkołą psychologiczną
jeden z kierunków w ekonomii subiektywno-marginalistycznej powstały na uniw. w Wiedniu w latach 70. XIX w.; jego twórcą był C. Menger, autor teorii użyteczności krańcowej (uznanej za subiektywną teorię wartości), głosi ona, że zadowolenie osiągane z kolejnych porcji użytkowanego dobra maleje w miarę wzrostu zaspokojenia danej potrzeby; gł. przedstawiciele a.sz. w e. to F. von Wiser (twórca prawa użyteczności krańcowej) i E. von Bohm - Bawerk (twórca subiektywnej teorii procentu); teoretyczną kontynuacją tej szkoły jest tzw. nowa szkoła wiedeńska, której twórcą był H. Mayer, a jego uczniowie, kontynuujący tradycję szkoły austr. to L. von Mises i F.A. von Hayek; na ziemiach pol. zasady szkoły austr. głosił W. Czerkawski.
MENGER Carl (1840-1921)
austriacki ekonomista, prof. uniw. w Wiedniu, twórca szkoły psychologicznej (austriackiej) w ekonomii polit.; w jego koncepcji celem działalności gosp. jest zaspokojenie potrzeb (użyteczności) konsumentów, a nie produkcja; za najw. cel badań ekon. uważał ocenę użyteczności poszczególnych dóbr wymienianych na rynku i kształtowanie się ceny będącej wypadkową indywidualnych ocen klientów; zdaniem M. gospodarka stanowiła zespół rynków, będących sumą indywidualnych działań jednostek gospodarujących.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Radziłbym pogrzebać po bibliotekach uniwersyteckich - publikacje na takie tematy, zwłaszcza po polsku, są, jak sądzę, baaardzo rzadko spotykane w prywatnych księgozbiorach. A na uniwersytetach czy innych wyższych uczelniach (zwłaszcza tych większych bądź uczelniach ekonomicznych) powinni coś takiego mieć.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Znalazłem w bibliotece pracę "Historia myśli ekonomicznej" autorstwa Wacława Stankiewicza jest w niej cały rozdział poświęcony szkole austriackiej:)
Jak będę miał chwile to przeczytam i zamieszczę na forum.
Zastanawiam czy zamieszczać na forum rozdział z tej książki o szkole austriackiej…
Ksiązka była wydana w 1987 roku i mimo iż to późny PRL to autor jest takim upartym marksistą że każdą koncepcje inną od marksistowskiej ma skłonność nazywać wulgarną.
Tak mocno wierzy w słuszność założeń ekonomicznych tego nurtu że wydaje mi się on komiczny gdy spojrzy się na kondycje gospodarczą lat 80-tych.
Opracowanie jest ciekawe ale wymaga odsiania szeregu niepotrzebnych sądów wartościujących i tendencyjnych uwag.
Tutaj: http://www.ha.mises.pl/pl/ znajduje sie polska strona, zajmująca się przede wszystkim przetłumaczeniem ekonomicznego traktatu wybitnego austriackiego ekonomisty, Ludwiga von Misesa - "Human Action". Mises był jednym z twórców konserwatywnego liberalizmu i tzw. austriackiej szkoły w ekonomii. Jej temat poruszył już gdzieś Franz, wiec to go moze zainteresować.
Poniżej zamieszczam fragment biografii Misesa z powyższej strony tyczący się okresu CK:
"Mises od roku 1907 utrzymywał się z posady w Austriackiej Izbie Handlowej, która była oficjalnym ciałem doradczym rządu. Był przeciwnikiem etatyzmu, ale uważał, że porządni, odpowiedzialni ludzie powinni współpracować z rządem w tak niepewnej sytuacji, w jakiej znalazła się Austria. Pracę w Izbie Handlowej przerwała I wojna światowa. W randze kapitana Mises wyjeżdżał na front tym samym pociągiem, którym miał wyjechać na wykłady na Śląsku.
Był nie tylko ekonomistą teoretykiem. Próbował również oddziaływać na bieżące wypadki w sferze polityczno-gospodarczej. To dzięki jego głównie zabiegom po I wojnie światowej powstrzymano w Austrii galopującą inflację. On również przyczynił się do uratowania Wiednia przed wprowadzeniem bolszewickich rządów Otto Bauera. Otto Bauer był dawnym kolegą Misesa z lat studenckich. Uczęszczali razem na seminarium Eugena Böhm-Bawerka. Bauer został jednym z najbardziej wpływowych marksistów austriackich i jako przewodniczący Partii Socjaldemokratycznej mógł bez trudu objąć władzę w ogarniętym powojennym chaosem Wiedniu. Mises przeprowadził z nim szereg rozmów, przekonywał, że w Wiedniu zapanowałyby głód i nędza. Bauer dał się przekonać, ale nie mógł sobie potem darować tej zdrady bolszewickich ideałów, a Misesowi nigdy nie wybaczył."
Ciekawe, prawda? Zwłaszcza z tym wpływem na sytuację gospodarczą Austro-Węgier w czasie WWI. Intersujące mogłoby też być, gdzie Mises dokladnie walczył.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Dołączył: 14 Gru 2008 Posty: 3 Skąd: neu sandecz/krakau
Wysłany: 2008-12-14, 23:51
Bardzo ciekawy i interesujący temat, sam od pewnego czasu poszukuję informacji szczególnie na temat braci Menger.
Carl - ów słynny ekonomista miał bardzo ścisłe związki z Galicją. Urodził się w Nowym Sączu (panieńskie nazwisko matki: Gerzabek). Prawdopodobnie w rodzinie urzędnika ale podawane są czasem w rozmaitych biogramach informacje, iż jego ojciec pochodził z Czech a matka z bogatej burżuazji - nazwisko oraz dalsze losy (Carl chyba dość niemiło został potraktowany na Uniwersytecie Jagiellońskim gdzie obronił doktorat, co przypomina losy Ludwika Gumplowicza oraz później Rafała Taubenschlaga - obaj co wybitni naukowcy byli sekowani przez profesurę UJ z powodu swojego żydowskiego pochodzenia) być moze wskazują na czeskie ale jednocześnie żydowskie korzenie rodziny. Niektóre informacje łaczą rodzinę Mengera z dobrami w okolicach Czorsztyna (Maniowy?) gdzie niegdyś znajdowały się dobra starostwa czorsztyńskiego (zatem państwowe), które potem (tj. po objęciu Galicji przez Naszą Dynastię) były sprzedawane w prywatne ręce lub dzierżawę - Carl urodził się w roku 1840 zatem to nie był jeszcze odległy czas od kiedy do Galicji ściągano personel urzędniczy spoza prowincji, jest zatem możliwość, że wtedy jego rodzice tutaj przybyli. Są też informacje, iż papa Menger prowadził potem jakąś praktykę prawniczą w Bielsku (o ile nie są to wszystko jedynie zbieżności nazwisk).
Carl Menger doktoryzował się na Wydziale Prawa UJ a potem kilka lat we Lwowie pracował w gazecie (pisząc po niemiecku - był wychowany w kręgu tej kultury i języka, ale ciekawe czy znał polski) dopiero potem trafił do Wiednia, gdzie poza innymi sprawami był kims w rodzaju doradcy i mentora następcy tronu arc. Rudolfa.
Także bracia Carla zrobi karierę - jeden był profesorem prawa na Uniwersytecie Wiedeńskim, a drugi był wybitnym politykiem chyba socjaldemokracji.
Mam nadzieję, iż ktoś dorzuci jakieś dodatkowe wiadomości.
Co ciekawe wielu wybitnych autriackich ludzi nauki i kultury miało związki z Galicją np. Ludwig Wittgenstein - jest staranie podtrzymywana "legenda", iż kiedy służył w czasie I wojny jako oficer w techniczny na kanonierce stacjonującej na Wiśle w Krakowie jacyś profesorowie UJ przemycali mu korespondecję z Bertrandem Russelem, z który utrzymywał przed wojna intensywny kontakt (była wojna więc nie mógł czynny cesarski oficer korespondować z profesorem z kraju wroga - Russel wtedy był profesorem Oksfordu). Nadto ponoc to w Tarnowie w czasie tej służby w Galicji (a trwała ona prawie 2 lata) nabył i przeczytał niemieckie wydanie Tołstoja, którą to lekturę sam pózniej uznał za przełom w kształtowaniu swoich poglądów.
zatem nasi górą! Hoch!
Dołączył: 14 Gru 2008 Posty: 3 Skąd: neu sandecz/krakau
Wysłany: 2008-12-14, 23:53
Bardzo ciekawy i interesujący temat, sam od pewnego czasu poszukuję informacji szczególnie na temat braci Menger.
Carl - ów słynny ekonomista miał bardzo ścisłe związki z Galicją. Urodził się w Nowym Sączu (panieńskie nazwisko matki: Gerzabek). Prawdopodobnie w rodzinie urzędnika ale podawane są czasem w rozmaitych biogramach informacje, iż jego ojciec pochodził z Czech a matka z bogatej burżuazji - nazwisko oraz dalsze losy (Carl chyba dość niemiło został potraktowany na Uniwersytecie Jagiellońskim gdzie obronił doktorat, co przypomina losy Ludwika Gumplowicza oraz później Rafała Taubenschlaga - obaj co wybitni naukowcy byli sekowani przez profesurę UJ z powodu swojego żydowskiego pochodzenia) być moze wskazują na czeskie ale jednocześnie żydowskie korzenie rodziny. Niektóre informacje łaczą rodzinę Mengera z dobrami w okolicach Czorsztyna (Maniowy?) gdzie niegdyś znajdowały się dobra starostwa czorsztyńskiego (zatem państwowe), które potem (tj. po objęciu Galicji przez Naszą Dynastię) były sprzedawane w prywatne ręce lub dzierżawę - Carl urodził się w roku 1840 zatem to nie był jeszcze odległy czas od kiedy do Galicji ściągano personel urzędniczy spoza prowincji, jest zatem możliwość, że wtedy jego rodzice tutaj przybyli. Są też informacje, iż papa Menger prowadził potem jakąś praktykę prawniczą w Bielsku (o ile nie są to wszystko jedynie zbieżności nazwisk).
Carl Menger doktoryzował się na Wydziale Prawa UJ a potem kilka lat we Lwowie pracował w gazecie (pisząc po niemiecku - był wychowany w kręgu tej kultury i języka, ale ciekawe czy znał polski) dopiero potem trafił do Wiednia, gdzie poza innymi sprawami był kims w rodzaju doradcy i mentora następcy tronu arc. Rudolfa.
Także bracia Carla zrobi karierę - jeden był profesorem prawa na Uniwersytecie Wiedeńskim, a drugi był wybitnym politykiem chyba socjaldemokracji.
Mam nadzieję, iż ktoś dorzuci jakieś dodatkowe wiadomości.
Co ciekawe wielu wybitnych autriackich ludzi nauki i kultury miało związki z Galicją np. Ludwig Wittgenstein - jest staranie podtrzymywana "legenda", iż kiedy służył w czasie I wojny jako oficer w techniczny na kanonierce stacjonującej na Wiśle w Krakowie jacyś profesorowie UJ przemycali mu korespondecję z Bertrandem Russelem, z który utrzymywał przed wojna intensywny kontakt (była wojna więc nie mógł czynny cesarski oficer korespondować z profesorem z kraju wroga - Russel wtedy był profesorem Oksfordu). Nadto ponoc to w Tarnowie w czasie tej służby w Galicji (a trwała ona prawie 2 lata) nabył i przeczytał niemieckie wydanie Tołstoja, którą to lekturę sam pózniej uznał za przełom w kształtowaniu swoich poglądów.
zatem nasi górą! Hoch!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach