Rothowskie klimaty prędzej można znaleźć obecnie w Łodzi niż w Krakowie. Mam na myśli "Hotel Savoy". Też niby Rothowskie klimaty, choć to nie w ck monarchii.
Akcja dzieje się po I wojnie światowej w bliżej nieokreślonym mieście ale powszechnie uważa się że to jest Łódź. Twierdzi tak też sam Roth:
"Będąc w Łodzi nie umiałem oprzeć się pokusie napisania 'Hotelu Savoy', najlepszej mojej książki".
Z drugiej strony Roth w swoich wspomnieniach często mija się z prawdą, lubi mistyfikować. Kolejna, po alkoholiźmie, cecha wspólna z Haszkiem.
Wracając do Łodzi, podejrzewam że niewiele tam się zmieniło od czasów po I wojnie, przynajmniej w centrum tego miasta. Chyba Łódź nie wyglądała wtedy o wiele gorzej. O turystów też możemy być spokojni, tam raczej nie przyjadą.
Wiek: 44 Dołączył: 14 Wrz 2008 Posty: 54 Skąd: między Wisłą i Rudawą
Wysłany: 2008-09-25, 16:45
Prochazka napisał/a:
Z drugiej strony Roth w swoich wspomnieniach często mija się z prawdą, lubi mistyfikować. Kolejna, po alkoholiźmie, cecha wspólna z Haszkiem.
Szanowny Pan uporczywie nam wpuszcza co pewien czas porcje fosgenu do naszej komory Co do zarzutu że Roth zmyśla to pozwolę sobie na uwagę że ta cecha łączy go nie tylko z Haszkiem ale z przytłaczającą większością pisarzy(podobnie jak alkoholizm...). Jeśli wziąć do ręki np. opowiadania Faulknera "Wszyscy polegli lotnicy" to mistyfikacja jest jeszcze większa - Faulkner wymyślił sobie swoją służbę w brytyjskim lotnictwie. Nikt od niego jednak nie wymaga przypisów i odsyłaczy. Od tego mamy jaśnie oświeconą kohortę pracowników naukowych wydziałów historycznych.
Ukłony az
Witam, Panowie! Mogę do Waszej komory na chwilę? Bo... chciałam pogratulować oczytania, i znawstwa, i czytelniczego wyrobienia, i powiedzieć wyraźnie: zazdroszczę, no! Zaraz też zabieram się za nadrabianie zaległości. A Ewa Wiegandt to moja ukochana profesorka literatury współczesnej z czasów studiów! I choć bywamy w kontakcie, to nic nie wiedziałam o tym Jej „micie Galicji”... ale wstyd!
Panie Andrzeju, a Panu jestem dłużna książkę – zostawił Pan w bibliotece jakieś namiary na siebie? No i czy robimy te ilustracje do Grzegorza z Sanoka? Przysyłać materiały?
I jeszcze jedno – taka osobista sprawa:) Rejestrowałam się trochę bezmyślnie i wyszło, że jestem „chłop”, a ja baba przecież... Jak to odkręcić?
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2704 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-09-25, 21:44
Aniu!
"chłop" toTwój status, czyli dorobek punktowy na Forum, więc się nie przejmuj! Ja awansowałem przez kilka lat od chłopa, potem chyba mieszczanin, aż do... rany, żebym nie wygryzł nikogo... A Ty przeca nie "chłop" tylko KOBIETA...
A o książce Ewy Wiegandt muszę napisać... tylko, wiesz, zbieram się od kilku miesięcy, bo nie chcę cytować na Forum około 50% książki...
Andrzej pewnie się do Ciebie odezwie, książkę prawdopodobnie zostawił celowo, żeby mieć powód do kontaktu...
Kurczę, w sprawie ilustracji napisz do Andrzeja na privie - to są sprawy pozaforumowe! No i takie efekty spotkania w Sanoku!
Ostatnio zmieniony przez Art dnia 2008-09-25, 21:45, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 44 Dołączył: 14 Wrz 2008 Posty: 54 Skąd: między Wisłą i Rudawą
Wysłany: 2008-09-25, 21:44Re: ale komorę odkryłam!
anna strzelecka napisał/a:
Witam, Panowie! Mogę do Waszej komory na chwilę? Panie Andrzeju, a Panu jestem dłużna książkę – zostawił Pan w bibliotece jakieś namiary na siebie? No i czy robimy te ilustracje do Grzegorza z Sanoka? Przysyłać materiały?
I jeszcze jedno – taka osobista sprawa:) Rejestrowałam się trochę bezmyślnie i wyszło, że jestem „chłop”, a ja baba przecież... Jak to odkręcić?
Co za miłe spotkanie rzeczywiście niedługo nie będzie już wśród nas chłopów i bab tylko jakoweś wazne figury
Namiarów nie zdążyłem zostawić boście tak prędko znikli, niczym Anglicy lub przysłowiowa kamfora...Proszę po prostu do mnie wysłać prywatną wiadomość to prześlę niezwłocznie adres. Grzegorz z Sanoka? Ależ oczywiście!!!
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2704 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-09-25, 21:48
A ja za pośrednictwo proszę Andrzeja o ładniutki rysuneczek (kilka kresek...), bo w "Chudej Emmie" od "LIBRONU" sprzed dwóch lat miałem tylko podpis...
No, ale ten Sanok... kto by to przypuszczał!!!! Ale było...
Szkoda, że Anna zniknęła jak sen jakiś złoty...
Wiek: 44 Dołączył: 14 Wrz 2008 Posty: 54 Skąd: między Wisłą i Rudawą
Wysłany: 2008-09-25, 21:54
Art napisał/a:
A ja za pośrednictwo proszę Andrzeja o ładniutki rysuneczek (kilka kresek...), bo w "Chudej Emmie" od "LIBRONU" sprzed dwóch lat miałem tylko podpis...
...
To przecież na privie!!! tutaj jedynie wzniosłe zagadnienia a nie małe prezenciki...
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2704 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-09-25, 21:55
Trzy głębokie wdechy przeponą, dwadzieścia przysiadów i pomoże!
A tak serio - każdy niespokojny duch jest tu mile widziany... Może przyłączysz się do zamierającego (ku żalowi Prochazki i Allonsanfanta, mojemu też...) działu d/s literatury? byłoby nam miło!
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2704 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-09-25, 21:59
panzebra napisał/a:
Art napisał/a:
A ja za pośrednictwo proszę Andrzeja o ładniutki rysuneczek (kilka kresek...), bo w "Chudej Emmie" od "LIBRONU" sprzed dwóch lat miałem tylko podpis...
...
To przecież na privie!!! tutaj jedynie wzniosłe zagadnienia a nie małe prezenciki...
Wiesz, tak żałuję, że to był tylko jeden dzień...
Ale mam nadzieję, że za rok, może wcześniej zrobimy najazd na Sanok... Ja z Tatarów, to i czerwonego kura się puści...
Ale coś Kolega Carolus.Primus milczy - pewnie rano też się odezwie! Tylko czy te klimaty Rotha (totak, żeby nie było offtopicu) go interesują???
Wiek: 44 Dołączył: 14 Wrz 2008 Posty: 54 Skąd: między Wisłą i Rudawą
Wysłany: 2008-09-25, 21:59
Art napisał/a:
Trzy głębokie wdechy przeponą, dwadzieścia przysiadów i pomoże!
A tak serio - każdy niespokojny duch jest tu mile widziany... Może przyłączysz się do zamierającego (ku żalowi Prochazki i Allonsanfanta, mojemu też...) działu d/s literatury? byłoby nam miło!
Z wielką przyjemnością! Choc nie jestem pewien czy cokolwiek tam wniosę, bo niczym inzynier Mamoń lubie głównie to co już czytałem
ale z przyjemnością poczytam.
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2704 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-09-25, 22:02
Hihihi... a ja pisałem do Ani...zestresowanej... Ale Ty , panzebro, jak się przyłączysz, to będzie też super! Inż. Mamoń nie należy do miłośników c.k. klimatów!!!
A Anna pewnie już usypia...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach